Two And a Half Man bezczarliego obejrzałem. I będę spoilował.
Nie wiem czemu przy okazji nie zmienili tytułu, bo Dwóch i Pół nie ma już racji bytu, jako że ten “pół” to już całkiem spory jest. Przyznam, że bardzo, ale to bardzo byłem ciekaw nowej serii “Two and a half man” - tej pierwszej bez Charliego Sheena, który był przecież filarem serialu. Ciężko mi to było sobie wyobrazić - zazwyczaj kiedy podmienia się bohatera drugoplanowego albo udaje się, że nic się nie stało albo wprowadza wątek operacji plastycznej, albo ktoś nagle wyjeżdża, whatever. Ale jak tu podmienić filar, żeby strop nie spadł na łeb?
Otóż okazuje się, że można i sposób w jaki Charlie rozstał się z producentem, bardzo musiał ułatwić ten proces ;) Jako dowód “A” załączam kadr jak to Charlie pokazał się w pierwszych scenach filmu:

Ciała nie pokazano, z uwagi na makabryczne okoliczności śmierci, lol. Od początku filmu widać, że z odejścia jak i z samej postaci Charliego robi się tu scenariuszowo niezłą beczkę, tak że człowiek rzeczywiście szybko rozstaje się ze starym wątkiem, żeby płynnie przejść w nowy. Wielki ukłon w stronę producentów, którzy do tego płynnego przejścia zaaranżowali cameo takich sitcomowych sław jak:

John Stamos, który zdradził nam pikantną historię z życia Charliego (bynajmniej ofkors nie stawiającą go w dobrym świetle), oraz państwo, których przedstawiać nie trzeba (Edit: trzeba. Dharma i Greg):

którzy pięknie sparodiowali swoje serialowe kreacje.
Wszystko to, żeby rozluźnić widza przed nieuchronnym umarł król niech żyje król, czyli włączeniem w serial postaci Waldena (Ashton Kutcher). Ashton ma zupełnie inny poziom charyzmy ekranowej niż Sheen, ale na szczęście producenci nie dali Kutcherowi zadania wiernego zastąpienia Charliego - nie pokazał się więc od razu jako pewny siebie kobieciarz, ale jako przemoknięty, załamany rozstaniem koleś.
Oczywiście konwencja serialu jest konwencją, więc bardzo zgrabnie, stopniowo i z chirurgicznym wręcz wyczuciem Walden zaczyna przejmować pałeczkę:

Bardzo jestem ciekaw jak poprowadzą jego rolę dalej. Jak dla mnie odcinek baaardzo pozytywnie zaskakujący megastarannym przygotowaniem wymiany głównej roli. Już nie myślę “co to za film z Charlim bez Charliego”. Naprawdę miło popatrzeć.
3 notki
-
designerconfetti lubi to
-
ave-me lubi to
-
ave-me powiedział(a):
Czy jak zwykle się zgadzamy Przemysławie ! HELL YEAH!!!!
-
przemyslaw opublikował(a) to