Android vs iPhone

Ciekawe, że większość poradników o jailbreaku iPhone na które się natknąłem rozpoczyna się i kończy kwiecistym peanem na cześć nieskalanego brudnymi hackerskimi łapskami iOSa, który działa szybko i sprawnie i ma wszystko co potrzebne, a jailbreak to niby fajny i parę rzeczy można dołożyć ale w gruncie rzeczy pożegnajcie się z gwarancją i niestety z tym jak to fajnie chodziło do tej pory i się nie grzało. Delikatne emocje ale ogólnie smutno. W dodatku ajfonowcy jailbreakują swoje telefony z tak smutnych powodów jak chęć modyfikacji wyglądu (żal) lub pozyskania funkcjonalności zbliżonych do Androida, np. hotspot wifi tudzież multitasking albo SMSy z lockscreena. Przykre, że za takie błahostki potrafią się pozbyć gwarancji.

Z kolei na hasło “rootowanie Androida” teksty są inne, bardziej euforyczne, o wymowie “witaj w nowym, lepszym świecie”. Masz fajny telefon, w dupie z gwarancją, zobacz jak działa na tym romie, a może inny ci podejdzie… a zobacz jaki ten jest szybki, nówka, dwa dni ma - bez tych gówien, które dostajesz domyślnie od operatora, no i można screenshoty robić. Każdy tu znajdzie coś dla siebie. Normalnie hipisi, hedoniści i dekadencja pełną gębą. Miłość, przyjaźń i muzyka.

Jeżeli zatem przyjmiemy założenie, że produkt Apple jest bardziej dopracowany i nie ma tam co poprawiać, to dlaczego androidowcy wydają mi się bardziej szczęśliwi?

210 notek

Pokaż

  1. przemyslaw opublikował(a) to