Helpdesk Dialogu

Godzina na linii. 50 minut rozmów z dwoma zjebkami płci męskiej (w tym z jednym dwa razy), którzy mieli głęboko w dupie mój opis problemu i kazali mi po milion razy opisywać jak bardzo intensywnym światłem się świeci dioda WAN na modemie i czy nie wciskam 0 zamiast O w haśle, po czym zaproponowali, żebym zgłosił prośbę o nowe hasło, które otrzymam teoretycznie w ciągu 2 godzin ale raczej jutro, a dopiero potem zajmą się problemem.

A potem…
10 minut z panią z helpdesku, która po wysłuchaniu mnie - bez przerywania - przytrzymała mnie minutkę na holdzie i w międzyczasie delikatną kobiecą dłonią zaczarowała mój modem. Wszystko działa, czego dowodem jest niniejszy post.

In your face dupki. Szkoda, że nie zapamiętałem nazwiska pani, bo bym normalnie imienne podziękowanie wystosował. 

Notki

Pokaż