Miszczostwa w jedzeniu pączków.
Pozdrawiam serdecznie mojego imiennika Przemysława, który zeżarł w trzy minuty tyle co ja w pierwszą godzinę bijąc na głowę pozostałych uczestników zawodów. Rodziną trzeba się chwalić :)
Oczywiście chylę czoła i gratuluję zwycięstwa ale jednocześnie czuję się na siłach aby wyzwać Cię Przemysławie na pojedynek i stanąć z Tobą w szranki w przyszłym roku. Wiem, że się przez wrodzoną skromność oszczędzałeś ale tym razem po męskiej rywalizacji puchar złotej zastawki z bajpasem będzie nareszcie mój! Ha ha ha!
(via Telewizja Elbląska)