Akwarium

Zaczęło się niewinnie – najsampierw otworzyło się lewe oko, potem prawe. Trzeba wstać, myślę, bo dzień sam z siebie nie zrobi się do dupy. Ziew, czajnik, zwilżenie wodą, kontakty, zęby i wszystko inne. Przy kawie, w porywie dobrego serca rozpatrzyłem w końcu pozytywnie podanie, które wystosowały mi ryby z akwarium dzieci. Pisało że syf i że w takich warunkach to one sobie nie życzą i w ogóle jak czegoś z tym nie zrobię to mogę sobie sam tam pływać. Ogarnąłem więc Rafcia i Olusię i do dzieła: spuszczamy wodę z akwarium.

Fajne? 😉 czytaj dalej “Akwarium” »

Kuchnia fusion

Wchodzę sobie rano do kuchni.
Na stole widzę otwarty słoik z miodem, pusty talerzyk Olusi, oraz talerzyk Rafcia z nieruszoną kanapką z miodem. Wiem, że Rafcio lubi kanapki z miodem i twarogiem, tyle że ostatnio zjada twaróg z góry, a kanapkę zjada lub nie, w zależności od nastroju. Dzisiaj ewidentnie nie miał. Wyciągam twarożek, nakładam na kanapkę i jem.

Fajne? 😉 czytaj dalej “Kuchnia fusion” »