Złoto na jęczmień?

Dopadło mnie takie coś jak zapalenie mieszka włosowego na oku, popularnie zwane jęczmieniem co jest z dupy nazwą gdyż jęczmień można mieć na oku jak się jest właścicielem piekarni albo ogólnie pracuje w branży spożywczej. Ale od razu z pięciu źródeł usłyszałem “pocieraj złotą obrączką” – jak zwykle w takich przypadkach włączył mi się bulszit łorning i zacząłem tradycyjny risercz. Najpierw przytłoczyła mnie ilość babcinych porad, zwłaszcza w polskojęzycznej części sieci, potem powiększyłem zasięg poszukiwań o ten szerszy Internet, zacząłem selekcjonować źródła i dzięki temu mam w miarę wyrobioną opinię na ten temat. Jak wspomniałem, głosy sceptyczne są tu w mniejszości, ale jak dla mnie z pewnością bardziej wiarygodne, bo pochodzące ze środowisk medycznych.

Krótko o przypadłości:
Jak się ma brudne łapska i często dotyka oka, bo np. Szy doradzi kiepskie szkła kontaktowe 😀 to można złapać infekcję – jęczmień zewnętrzny czyli gronkowcowe zapalenie gruczołów (brzydko wygląda) tudzież wewnętrzny w postaci zapalenia gruczołów tarczkowych (też niefajnie). Na brzegu powieki tworzy się ropień i w ogóle jest tragedia.

Treatment medyczny:
Jęczmień (błe), czyli gronkowiec jest zaraźliwy, więc warto mieć własny ręcznik i myć ręce, coby nie złapać tego samego w drugim oku. Często po kilku dniach sam pęka, robi się ogólnie syf po czym oko wraca do normy. Leczenie ogranicza się do nagrzewania lub stosowania ciepłych kompresów lub maści okulistycznych na powieki, bądź też dodatkowo kropel do przemywania oczu – jak jest naprawdę niedobrze to na scenę wchodzi antybiotyk i robi rozpierduchę niczym Jason Statham w Transporterze a gronkowiec wieje w popłochu.

Treatment obrączką:
Pocierając i rozgrzewając przez tarcie złotą obrączkę uwalniamy dobroczynne atomy złota, które niszczą bakterie w oku.

Opinia świata medycznego o powyższym:
Jakkolwiek złoto ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, podane w stanie stałym w formie obrączki tudzież innej biżuterii nie ma większej szansy na wniknięcie wgłąb zainfekowanego miejsca. Złoto jest naturalnie zimne – stąd prawdopodobnie uczucie ulgi po przyłożeniu obrączki. Mit dodatkowo wzmocniła przepisywana maść na oko o nazwie “GoldenEye”, która jednakże nie ma w swoim składzie złota.

Wniosek: 
Leczenie przykładając obrączkę to gówno prawda, no chyba, że wierzymy w uzdrawiającą moc miłości, którą symbolizuje obrączka. Dodam od siebie, że rozgrzewana przez tarcie obrączka traci temperaturę szybciej niż kompres.

Przy okazji natknąłem się na równie skuteczny jak obrączka sposób angielskich babć: To cure a sty, stand at a crossroads and recite: „Sty, sty, leave my eye. Take the next one passing by.“

Case closed.

Dodaj komentarz