Tak więc raz na dwa lata człowiekowi się przypomina że ma bloczka i że fajnie by było coś napisać chociażby po to, żeby nagle, w którejś serwerowni zamrugało światełko i Google się zdziwiło że ma tu jeszcze coś do indeksowania i w ogóle, że żyję. Czytaj dalej Jak nie pisać bloga?
Kategoria: Wszystko inne
Jak wkurzyć sąsiada?
Toksyczny sąsiad to obowiązkowa pozycja w każdej klatce, w każdym bloku, na każdym blokowisku każdego osiedla, na całej cholernej planecie. Zastanawiam się czy to za czasów słusznie minionych gremia spółdzielni mieszkaniowej z urzędu przydzielały mieszkańcom minimum jednego złamasa na klatkę, aby wyrobić trzysta procent normy i żeby wszystko się zgadzało w tabelkach, czy może też jest to jakiś wewnętrzny, ewolucyjny mechanizm, który z całkiem przyzwoitego członka małej społeczności z upływem lat robi jednostkę totalnie aspołeczną. How should I know? Wiem natomiast, że takie indywiduum ma absolutnie każdy blok. Czytaj dalej Jak wkurzyć sąsiada?
Jak korzystać z windy?
Zastanawiało mnie zawsze dlaczego spora część populacji nie ogarnia tak trywialnej kwestii jak przywoływanie windy w mallach i biurowcach. Oczywiście jest mnóstwo rzeczy, które zastanawiają mnie od zawsze, ale najczęściej przyglądam się im przez sekundę, po czym przechodzę nad nimi do porządku dziennego dopóki nie natknę się na nie ponownie. A jako, że poszedłem dziś do centrum handlowego, chęć zbadania tej nurtującej mnie kwestii niespodziewanie wróciła niczym nadwaga po świętach.
Czytaj dalej Jak korzystać z windy?
Jak się szybko nie zestarzeć?
Olga i Rafcio dostali na Dzień Dziecka fishki. Łzy wzruszenia zalały mi oczy, gdy zobaczyłem, że deck fiszki ma identyczny profil co moja pierwsza w życiu deska, tyle że wtedy nie nazywała się „fishboardem” tylko „jedyną na rynku deskorolką”, więc z satysfakcją skonstatowałem (tak, jest takie słowo), że moda wraca. Tak jak obiecałem, wziąłem dziś dzień wolny, więc kiedy młodzież męczyła się w szkole, ja miałem trochę czasu na dotarcie sprzętu przed ich powrotem.
Czytaj dalej Jak się szybko nie zestarzeć?
Jak przetrwać bez prądu?
Kiedy nagle ni stąd ni zowąd w kuchni wyłącza się lodówka, pralka przestaje prać, a co najgorsze, w następnym za kuchnią pokoju mój maczek gaśnie w pół linijki kodu (buy the goddamn UPS) a palce zastygają w bezruchu nad klawiaturą, wiedz, że coś się dzieje, cytując klasyka. Dramat w czterech aktach.
Czytaj dalej Jak przetrwać bez prądu?
